Blog

Bezpieczne Peru? O tym warto wiedzieć przed wyjazdem

28 stycznia 2017

Po tym programie liczba Polaków przyjeżdżających do Peru spadnie o połowę – powiedział Marcin Mentel z agencji trampingowej www.peruexpedicion.com, kiedy skończyliśmy nagranie. Trzeciej audycji z cyklu „Wyprawy bez biura podróży“, w której rozmawialiśmy o bezpieczeństwie. Oczywiście zażartował, choć temat poważny. Pytania o bezpieczeństwo w Peru należą do tych, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Przez długi czas nie wiedziałem nawet jak tłumaczyć pytającym, że w tym kraju można łatwo zginąć, ale żeby jak najbardziej do niego —>

Blog

Świnka morska na talerzu. Jak oni mogą to w ogóle jeść?

27 stycznia 2017

O tym, że Peruwiańczycy jedzą świnki morskie, wie każdy, kto zetknął się z ich krajem. Wiedzą to także turyści, którzy do niego przyjeżdżają. Dzieląc się na wyraźne dwie grupy. Tych, co koniecznie chcą spróbować. I takich, co nigdy, ale to przenigdy nie wezmą do ust. Mało kto jednak wie dlaczego w ogóle Peruwiańczycy świnki morskie jedzą. Najprostsza odpowiedź brzmi: bo nie mają w zwyczaju bawić się jedzeniem. Dlatego ze zdziwieniem, a czasem niedowierzaniem przyjmują informacje, —>

Blog

Forever love. Wszystkie dzieci Julii z kamiennego wzgórza

25 stycznia 2017

Na świąteczne okazje Julia z faweli w Limie zakłada białą koszulkę z czerwonym napisem: „FOREVER LOVE“. Nie wie co to znaczy. U mnie z angielskim jest nieco lepiej, ale za to w temacie miłości, a zwłaszcza miłości wiecznej, jestem kompletna noga. Nie znam się po prostu. To się wypowiem. Większość sił w ostatnich latach Julia poświęciła na odzyskanie dzieci. Trafiły do sierocińca, bo mąż kobiety poszedł do więzienia. Ale nie tylko dlatego. Państwo zainterweniowało, bo —>

Blog

Módl się i podróżuj. Wyprawa wyciśnięta jak sok z limonki

23 stycznia 2017

Po ostatniej podróży spałem dwie doby. Zawsze wystarczała jedna, ale tym razem nie mogłem się obudzić. Prawie nieboszczyk. Nie jest to jednak powód do zmartwień, bo przecież „prawie“ robi różnicę. Gdy w końcu się obudziłem, kolejne dwie noce o tej podróży myślałem. Jakim cudem udało się ją zrealizować? Zazwyczaj każdy element wypraw mam opanowany. Teraz jestem jak kot na pustyni. Nie ogarniam tej kuwety. W trzy tygodnie z Mariolą i Jackiem pokonaliśmy siedem i pół —>