Moje polskie wakacje: Radość, łzy i gościnność z kosmosu

Po latach w podróży nadszedł czas na polskie wakacje. Chyba za długo nie było mnie w kraju, bo wylądowałem na innej planecie.

Łezka się w oku zakręciła… Odwiedziłem Polskę! To było lądowanie na innej planecie. Woda w zlewie kręciła się w drugą stronę, nie poznałem rodzinnych stron, a raz nawet zabłądziłem. Ale usłyszałem, że nie za dobrze mówię po polsku, więc od razu znalazła się pomoc.

Być może po polsku nie mówię już tak, jak kiedyś, ale za to z pisaniem daję radę. Te wakacje będę więc jeszcze długo wspominał.

Najpierw jednak przepraszam wszystkich, z którymi nie udało mi się spotkać. Wiem, że to żadne wyjaśnienie, ale czasowo, komunikacyjnie i logistycznie – zwłaszcza w końcówce – po prostu w Polsce poległem. Tak to jest, gdy w obcym kraju podróżuje się bez lokalnego przewodnika. Mimo to nie przestaję wierzyć, że wcześniej czy później uda się nam w końcu zobaczyć.

Poza tym chcę raz jeszcze podziękować tym, z którymi spotkać się udało. Wrażenia? Kosmiczne. Zawsze opowiadam, że Polacy są gościnni. Ale żeby aż tak? Do tej pory mam problem to ogarnąć. Nie pojmuję głębi okazywanej na każdym kroku serdeczności. To przez nią łezka w oku nie tylko się zakręciła, ale i spadła na ziemię.

Dziękuję zatem tym, których poznałem w Peru i do których dotarłem na drugą stronę świata: Lili i Mirkowi, Dance i Leszkowi, Edycie i Michałowi, Marysi i Markowi, Monice i Jackowi, Joli i Waldkowi, Ani i Michałowi, Agnieszce i Maćkowi, Renacie i Tadkowi, Teresce i Andrzejowi, Marioli i Jackowi oraz Basi, Bogusi, Iwonce, Małgosi, Reni, Pawłowi, Rafałowi, Tomkowi i Wawrzyńcowi. Dziękuję też Anastazji i Adamowi, których w Peru nie poznałem, ale do których Peru swoimi drogami mnie zaprowadziło. Wierzę, że to nie były nasze ostatnie spotkania.

Życie pędzi bez przerwy, więc sama Polska znów została daleko w tyle. Teraz mam jednak do niej jakby bliżej. Ten wyjazd potwierdził to, czego się domyślałem. Gdziekolwiek jeszcze będę i cokolwiek się ze mną wydarzy, nigdy nie stracę tego, co mam dzięki temu, że jestem Polakiem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.