Elżbieta Dzikowska w Limie. Jeden dzień z królową podróży

elzbieta-dzikowska

Do Limy przyjechała Elżbieta Dzikowska, współautorka kultowego programu „Pieprz i Wanilia”. Zostałem jej przewodnikiem. 

Kiedy jako mały chłopiec wpatrywałem się w telewizor, w którym Tony Halik i Elżbieta Dzikowska opowiadali o podróżach, do głowy mi nie przyszło, że spotkam współautorkę programu „Pieprz i Wanilia“. Życie jest jednak pełne niespodzianek i spędziłem z nią cały dzień w Limie.

Do Peru przyjechała z Romanem Warszewskim. Ich wspólna podróż to krok do biografii Elżbiety Dzikowskiej, nad którą pracuje ten pisarz.

Było mi niezręcznie zostać ich przewodnikiem w Limie. Elżbieta Dzikowska, która Peru odwiedziła już po raz trzynasty, jest przecież autorką książki „Limańskie ABC“. To jedna z lektur, na których oparłem fundamenty wiedzy o tym kraju. Podobnie jest z Romanem Warszewskim, który czuje się w Peru jak ryba w wodzie i też pisze o tym kraju książki. Wiedziałem jednak gdzie ich zabrać.

Najpierw pojechaliśmy do Huaycán de Cieneguilla. To ruiny dużej osady ludu Ychsma, który żył ponad tysiąc lat temu. Można je traktować jak nieznane „Machu Picchu na pustyni“. Byliśmy w nim zupełnie sami. Stamtąd udaliśmy się na wzgórze Świętego Krzysztofa, z którego rozciąga się wielka panorama miasta. Poza tym Cerro San Cristóbal to ciekawy fragment historii podboju Inków przez hiszpańskich konkwistadorów. Mgliste czasy, podobnie jak pogoda, którą zastaliśmy na górze. Mimo to było wesoło.

Humor nie opuszczał nas do wieczora. Pospacerowaliśmy po centrum historycznym, przejechaliśmy się lokalnym autobusem i pierwszą linią metra. Zjedliśmy też ceviche. To właśnie wtedy, wskazując na Elżbietę Dzikowską, obsługująca nas kelnerka zapytała:

– Kim jest ta królowa o niebieskich oczach?

Mam nadzieję, że dowiem się tego z książki Romana Warszawskiego. Po spotkaniu w Limie apetyt na tę wiedzę tylko mi się wyostrzył.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.